Styczeń 12, 2017 Category : Archiwum

ZDARZYŁO SIĘ NA KASZUBACH. Z MUZEALNEJ PRASY

ZDARZYŁO SIĘ NA KASZUBACH. Z MUZEALNEJ PRASY

cz. 31 Pulp fiction

Gdyby Quentin Tarantino nakręcił film, w którym poniższa sytuacja byłaby częścią fabuły, krytycy filmowi uznaliby, że tym razem wielki dziwak przesadził, że jego wyobraźnia dryfuje w rejony coraz bardziej egzotyczne. Mieliby rację.

 

„GAZETA KOŚCIERSKA” NR 108 (R. VII) z 8 września 1936 r.

Sierakowice. Skutki pijaństwa. W dniu 2 bm. dwaj osobnicy obficie raczyli się wódką Po libacji jeden z nich wsiadł na furmankę i odjechał, a drugi biegł za wozem, kiwając się na wszystkie strony. Kiedy dopędził furmankę – wyrwał woźnicy lejce i zepchnął go z siedzenia. Ten spadł na bruk i okaleczył sobie głowę. Następnie wsiadł do powózki ów osobnik, który szedł piechotą, i przejechał leżącego na ziemi. Podniesiono go i zaprowadzono na bok. Jadącemu spadł z głowy kapelusz, wobec czego zawrócił furmankę. W końcu obaj się pogodzili.

Piotr Schmandt – kustosz Działu Literatury i Prasy Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie